
Alkohol i uzależnienie od niego - aby móc się nim zająć, należałoby popatrzeć z czego on wynika, z jakiego naszego wewnętrznego konfliktu się wzięło, czy też co takiego działo się z naszymi rodzicami w okresie naszego "planu-celu", czyli nawet do 2 lat przed naszym poczęciem.
"Plan-cel" to taka jakby nasza biologiczna misja, z którą idziemy przez życie.
Alkohol to woda i ogień.
Woda symbolizuje matkę, a ogień ojca.
Alkohol przetwarzany jest przez wątrobę, a wątroba to organ, który odpowiada za nasze wewnętrzne konflikty braku i tego czego potrzebujemy.
Więc jakie wewnętrzne braki próbujemy uzupełnić uzależnieniem?
W dużej mierze przypadków, pijąc chcemy wewnętrznie połączyć w sobie ojca i matkę.
Być może jesteśmy wynikiem ciąży, w którą zaszła mama na zgodę z ojcem.
Nasz mózg automatyczny znajduje alkohol jako coś, co pomoże ponownie połączyć rodziców, którzy właśnie się rozstają. Może się tak dziać również w sytuacji, gdy jedno z rodziców zmarło.
Przyczyną alkoholizmu może być też brak miłości własnej, lęk przed bliskością, lęk przed kochaniem i byciem kochanym połączony z chęcią do kontrolowania wszystkiego dookoła.
Nie chcę cierpieć przez innych i jednocześnie nie chcę, żeby oni cierpieli przeze mnie. Jeśli puszczę kontrolę i pozwolę sobie na bliskość, jeśli dopuszczę do siebie kogoś i pozwolę się kochać, to on mnie może skrzywdzić i będę cierpieć.
Warto zadać sobie kilka pytań związanych z uzależnieniem od alkoholu:
- czego lub kogo mi brak?
- czy alkohol jest formą nagrody?
- w jaki sposób alkohol mnie wspiera i jak pomaga?
- czego lub kogo unikam?
- dlaczego chcę cierpieć lub nie chcę niczego czuć?
- czy unikam odpowiedzialności?
- dlaczego uważam, że jestem niewystarczająco dobry?
Nadużywanie alkoholu może być również echem ciężkich przeżyć rodowych, które odzywają się w naszej pamięci komórkowej:
- gwałtowna strata kogoś lub czegoś, np. śmierć - męża, żony, dzieci, majątku,
- tragedia związana ze zniszczeniem domu i niemożnością powrotu do niego,
- wspomnienie uwięzienia,
- wspomnienie strasznej zbrodni w rodzie,
- straszny czyn popełniony w stosunku do bliskich osób w rodzie,
- utrata majątku, niemożność łatwego zarabiania pieniędzy,
- przemoc w rodzie, wspomnienie matki lub ojca, którzy nas krzywdzili,
- ogromny żal wynikający z niesprawiedliwości w rodzie.
Często alkoholizm prowadzi do depresji.
Przy wszelkiego rodzaju problemach należy też popatrzeć na jakość duszy, bo każda dusza ma inne doświadczenia i inną pamięć wcieleń, a co za tym idzie pamięta inne emocje, ma inne przekonania i ewentualne traumy.
Do tego dochodzi również wszystko to co płynie z pola morficznego, czyli z przestrzeni, w której się urodziliśmy i w której żyjemy.
Każdy przypadek jest indywidualny, a osoba, która jest uzależniona musi czuć, że ma problem i musi chcieć wyzdrowieć sama.
Dodaj komentarz
Komentarze